Takie muzyczne cudo się do mnie przyplątało. (Chciałam dziś dużo napisać
o zjedzonych pączkach i wypitych kawach, płytach, które M. chciał mi oddać - nie chcę ich, mówi, na co ja odpowiadam ja też nie, siedzimy przy kawie, a między nami, na kawiarnianym stoliku, leży to pudełko z kilkoma płytami, jak wielki wyrzut sumienia, coś wstrętnego, czego żadne z nas nie chce dotknąć;
ale przecież nie warto, szkoda czasu, szkoda miejsca w głowie i sercu.)
When you're lonely press play.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz