niedziela, 16 marca 2014

this is the sound of someone losing the plot.

To dziwne, tak dobrze mi znane, a jednak tym razem zbyte machnięciem ręki, uczucie znajdowania się w niewłaściwym miejscu z niewłaściwą osobą. Piątkowy wieczór w towarzystwie kogoś, kto zupełnie nie rozumie mojego totalnego zachwytu nad tym filmem. Później - kilka papierosów wypalonych po raz pierwszy od długiego czasu i to ukłucie gdzieś w środku przypominające, że z doskonałą wręcz precyzją wbijam sama sobie szpile prosto w serce.


4 komentarze:

  1. Niesamowity klimat i kapitalna muzyka! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. oglądałam wczoraj.
    tilda jak zawsze nieziemska, a hiddleston (a raczej adam) skradł moje serce.
    cudo.

    OdpowiedzUsuń