Kiedy zdarza się, że czytam na głos fragmenty książki, wtedy najsilniej czuję, że napisałam to w jakimś innym wymiarze, w innym stanie ducha. Zdarza mi się cenzurować to, co napisałam (na spotkaniu w Berlinie, czytając jakiś esej napisany ze trzy lata wcześniej, opuściłam chyba połowę, nie byłam w stanie tego czytać, to już nie byłam ja).
Ciastka z czekoladą. Czuję nadchodzące przeziębienie, słucham wciąż tej samej muzyki, czytam wciąż tę samą książkę. Jeżdżę samochodem z M., palę z nim papierosy na mrozie, zapominam o rękawiczkach wychodząc z domu.
Zostawiam kubek niewypitej kawy na stole, mówię do zobaczenia cicho zamykając za sobą drzwi.
(Przypomniało mi się dziś Pissing In A River, uwielbiam te książki, do których mam już ścieżkę dźwiękową w głowie.)
(Przypomniało mi się dziś Pissing In A River, uwielbiam te książki, do których mam już ścieżkę dźwiękową w głowie.)
ja przeziębiona od wczoraj, też ciągle słucham tej samej muzyki i co prawda nie czytam, ale w głowie mam wciąż tę samą książkę.
OdpowiedzUsuńa wywiad z Drotkiewicz, jak każdy zresztą, którego ona jest bohaterką, przeczytałam z przyjemnością.
miło. chciałabym tak, z takim spokojem.
OdpowiedzUsuń:-)
OdpowiedzUsuń