Blogi i te wszystkie słowa zapisane gdzieś w wirtualnej przestrzeni mają jedną poważną wadę - zawsze można do nich wrócić, do samej siebie sprzed 3-4 lat; czytam to, co pisałam wtedy, w grudniu, i nie potrafię odnaleźć w sobie tamtych emocji i uczuć, nie rozpoznaję tamtej mnie.
A może nie rozpoznaję mnie obecnej.
Ta piosenka zawsze niesamowicie mnie uspokaja. I tego spokoju właśnie życzę Wam, i sobie, w te święta.
królestwo za trochę spokoju:)
OdpowiedzUsuńTobie też życzę:)
a ja lubię czytać tamte Twoje zapiski...znajduję tam siebie sprzed wielu, wielu lat...
OdpowiedzUsuńMiej piękne święta...i spokojne. e.ka
po trosze zaletę też, nie tylko te wirtualne, widać w którą stronę kroki swe stawialiśmy od wtedy
OdpowiedzUsuń