poniedziałek, 31 grudnia 2012

but fire thought she’d really rather be water instead.

Piję kawę i wyobrażam sobie brzask gdzie indziej. (A. Stasiuk)

W ostatni dzień roku w mieście W. kupuję butelkę czerwonego wina, mijam Nosowską siedzącą przy stoliku, odkrywam nowe książki i nagle, gdzieś w środku tego leniwego i niepozornego dnia dopada mnie wspomnienie tego wieczoru, i nagle już nic nie jest takie samo.

(and I heard every word
that you have said
and I know I have been
driven like the snow
but this is cooling
faster than I can)


4 komentarze:

  1. weszłam tutaj na 10 minut przed moim wyjściem na imprezę z obcymi ludźmi w obcym miejscu. wydaję mi się że wolałabym spędzić ten symboliczny-fuckin-day z Tobą. brzmi głupio. oh well

    OdpowiedzUsuń
  2. Magia i przekleństwo niedokończonych i nierozpoczętych historii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Napiszesz, proszę, w jakim miejscu siedziała Nosowska?

    OdpowiedzUsuń