środa, 17 października 2012

galaxy of emptiness.

Przemoczone ubranie wczorajszego popołudnia, ulewny deszcz, gorąca herbata z miodem po powrocie do domu.

Kilka wciągających i interesujących książek (nowa Bator!), stos czekający na przeczytanie tej jesieni.

Mniej kawy, mniej papierosów i chodzenia spać o 3 nad ranem.

Brak nieodebranych połączeń, nienapisanych smsów.

(too late when you say
I've changed, you've changed)




4 komentarze:

  1. Czytałam dziś książkę "Solo" S. Raduńskiej i mimowolnie pomyślałam o Tobie. Być może ta lektura czeka już na Ciebie gdzieś na półce. Pozdrawiam październikowo. : )

    OdpowiedzUsuń
  2. książka czeka pewnie na mnie w jakiejś księgarni; dwa dni temu ją przeglądałam, ale na razie odłożyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. czekam na nienapisane smsy, czekam na nieodebrane polaczenia. to silniejsze ode mnie. nie chce tego.

    OdpowiedzUsuń
  4. też obsesyjnie wręcz czekałam. teraz jest mi już chyba wszystko jedno.

    OdpowiedzUsuń