Przemoczone ubranie wczorajszego popołudnia, ulewny deszcz, gorąca herbata z miodem po powrocie do domu.
Kilka wciągających i interesujących książek (nowa Bator!), stos czekający na przeczytanie tej jesieni.
Mniej kawy, mniej papierosów i chodzenia spać o 3 nad ranem.
Brak nieodebranych połączeń, nienapisanych smsów.
(too late when you say
I've changed, you've changed)
Czytałam dziś książkę "Solo" S. Raduńskiej i mimowolnie pomyślałam o Tobie. Być może ta lektura czeka już na Ciebie gdzieś na półce. Pozdrawiam październikowo. : )
OdpowiedzUsuńksiążka czeka pewnie na mnie w jakiejś księgarni; dwa dni temu ją przeglądałam, ale na razie odłożyłam :)
OdpowiedzUsuńczekam na nienapisane smsy, czekam na nieodebrane polaczenia. to silniejsze ode mnie. nie chce tego.
OdpowiedzUsuńteż obsesyjnie wręcz czekałam. teraz jest mi już chyba wszystko jedno.
OdpowiedzUsuń