Brak zainteresowania światem zewnętrznym, ten świat zupełnie mnie nie interesuje.
Nie dostrzegam, kiedy za oknem mojego mieszkania zazieleniły się drzewa.
Dorzucam kolejne książki do stosu tych czekających na przeczytanie; gazety - dzienniki, tygodniki, miesięczniki - bezładnie rozkładają się na czerwonym stoliku.
Śnią mi się zaskakujące rzeczy i sytuacje: lekcja matematyki, na której rysuję na tablicy jakieś wykresy, mój ojciec wracający z jakiejś imprezy, na którego wrzeszczę, że prowadził po pijanemu, koncert muzyki poważnej, na którym pojawiam się w towarzystwie nieznanej mi osoby, którą poznaję przed wejściem do budynku.
Śpię po 10 godzin na dobę albo przewracam się z boku na bok, nie mogąc zasnąć do 4 nad ranem.
Kobieta i mężczyzna przedzieleni świat(ł)em - lubię ten blog, bo przypomina mi o tym, że może się wydarzyć wszystko, bo wszystko się wydarza, i że czasami udaje się i naprawdę można.
(Ale co można? - zapytał K., kiedy podesłałam mu ten link, poczytaj i sam zobacz - odpowiedziałam. Nie wiem czy zrozumiał o co mi chodziło. Bo my przecież o takich rzeczach nie rozmawiamy.)
w naszym przypadku 'udaje się' to w dużej mierze efekt zaciskania zębów, bo ileż można tak od siebie albo żeby nie powiedzieć.
OdpowiedzUsuńwszystko i tak dzieje się między słowami, między zdjęciami.
(odbieram Twoje słowa jako trzymanie kciuków i bardzo wiele to dla mnie znaczy ;) )
trzymam kciuki, bardzo :)
OdpowiedzUsuń