piątek, 5 sierpnia 2011

melodies and desires.

Wino, które uderza do głowy stanowczo zbyt szybko.

Jutro ślub i wesele.

Czerwona sukienka, którą kupiłam z tej okazji, wisi w szafie. Dzisiaj, kiedy spędziłam sporą część popołudnia przed lustrem starając się dobrać do niej właściwe buty, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że wyglądam w niej nieco idiotycznie.

Kartka, którą kupiłam z tej okazji, leży na biurku. I chociaż za mąż wychodzi jedna z najbliższych mi osób, wciąż nie mam pojęcia, co w środku tej kartki napisać.

Rzadko zdarza się, by tak bardzo brakowało mi słów.

3 komentarze: