Prawdopodobnie ta chwila jest jedną z niewielu w tym roku, kiedy czuję coś na kształt szczęścia; ten krótki moment spokoju, słońce prześwitujące przez palce, jest koniec października, nienormalnie piękna pogoda jak na tę porę roku, rzucamy kurtki na tylne siedzenie samochodu, jedziemy we dwoje gdzieś przed siebie puszczając tę piosenkę na cały regulator.
Ładna piosenka, dobra do samochodu.
OdpowiedzUsuńtytułem notki utrafiłaś w samo sedno. Z.
OdpowiedzUsuńsentymentalne, ckliwe gówno
OdpowiedzUsuń;)