middle of adventure, such a perfect place to start.
Śpię po 4 godziny na dobę, chodzę do pracy, poruszam się po mieście znanymi ścieżkami, jestem jak dobrze naoliwiona maszyna. Czasem tylko, przy odpowiednim bodźcu z zewnątrz, coś mi zadrga gdzieś w środku.
czasem bym wolała właśnie tak, niż bycie jednym wielkiem rozedrganiem.
OdpowiedzUsuńwierz mi, nie warto.
Usuń