czwartek, 28 marca 2013

138.

Mówiąc, że moje życie dzieje się teraz gdzie indziej, nie przewidziałam, że będzie się ono toczyć gdzieś pomiędzy niedokończonymi rozmowami, nie do końca przeczytanymi ulubionymi powieściami, niedopitymi kubkami czarnej kawy, sporadycznie kupowanymi paczkami papierosów, z których wypalam tylko kilka fajek.

I potem, zupełnie nagle, wszystko się krystalizuje w ciągu tych kilku minut spędzonych na mrozie przed dworcem kolejowym, zaraz po telefonie do kogoś z informacją już jestem, czekam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz