środa, 9 stycznia 2013

123.

W moim niewielkim mieszkaniu, zdecydowanie za małym dla dwóch osób, jest szerokie łóżko, zdecydowanie za duże dla jednej.


5 komentarzy:

  1. Tak samo jest u mnie, myślałam o tym ostatnio, gdy nie mogłam zasnąć i rzucałam się z boku na bok.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też czasami tak myślę o swoim (mieszkaniu i łóżku), ale potem uświadamiam sobie, że w gruncie rzeczy jestem dość ekspansywna i mój problem na jakiś czas się rozwiązuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie mam jeszcze swojego mieszkania, ale z łóżkiem mam ten sam problem.

    OdpowiedzUsuń
  4. to jest chyba taki ogólny problem samotnej części populacji. i mimo, że tak jak hannah.leah, też jeszcze nie mam swojego mieszkania, również mnie to dotyczy. zresztą nawet Houellebecq pisał w swojej pierwszej książce o problemach z szerokością łóżka. wprawdzie raczej się skupił na tym, jaką szerokość należy wybrać, aby nie być postrzeganym jako osoba samotna, ale to w jakimś stopniu wciąż ten sam problem.

    (i oczywiście dziękuję za zalinkowanie do mnie, czuję się zaszczycony)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja śpię na sofie z ikełe i nawet ona nie jest moja. a to, że jej nie rozkładam usprawiedliwiam własnym lenistwem. takie automydlenie oczu.

    OdpowiedzUsuń