poniedziałek, 1 października 2012

take me out.

W radosnym podnieceniu mówię wiele rzeczy bez znaczenia. Opowiadam, idąc. Nie potrafię uporządkować sobie w głowie, co mam powiedzieć, a czego nie. Jestem jak sito o dużych oczkach, przez które przelatuje wszystko, co się do niego włoży.

oraz

Po wyjściu z hotelu Seiji powiedział, że wraca do pracy. Gdy wsiadał do taksówki, wydało mi się, że jego plecy należą do obcego człowieka. Bywają czasem takie chwile.
O Reiu zaś ani razu nie zdarzyło mi się pomyśleć jak o obcym. Nawet dziś mogłabym opisać całego Reia, jego twarz, ciało - wszystko bez wyjątku. (Hiromi Kawakami Manazuru)

Książka podarowana mi kilkanaście dni temu na 29. urodziny.

Poza tym cisza, pozorny spokój jakby przed burzą.

2 komentarze: