Od tamtej pory przez jej ciało przepłynęły dni, tygodnie, miesiące i lata, które stworzyły ją na nowo. (M. Axelsson Dom Augusty)
Nie słucham swojej intuicji. Tej, która podpowiada mi, że osoby z przeszłości powinny pozostać osobami z przeszłości.
Kiedy na niego patrzę, myślę o tym, że ma w sobie irytującą mnie cechę i dopiero po chwili uświadamiam sobie, co ona naprawdę oznacza. To przekonanie o tym, że dla pewnych osób czas się zatrzymuje. Że nie ma tych dni, miesięcy, lat, które stwarzają na nowo. Że nie ma niczego pomiędzy. Żadnych innych, nowych uczuć, żadnych innych, nowych ludzi.
Wracam wieczorem do domu, odnajduje mnie ten utwór (I am trapped in a chair / I cannot move at all / filled up with desires / of remote places).
Nie słucham swojej intuicji. Tej, która podpowiada mi, że osoby z przeszłości powinny pozostać osobami z przeszłości.
Kiedy na niego patrzę, myślę o tym, że ma w sobie irytującą mnie cechę i dopiero po chwili uświadamiam sobie, co ona naprawdę oznacza. To przekonanie o tym, że dla pewnych osób czas się zatrzymuje. Że nie ma tych dni, miesięcy, lat, które stwarzają na nowo. Że nie ma niczego pomiędzy. Żadnych innych, nowych uczuć, żadnych innych, nowych ludzi.
Wracam wieczorem do domu, odnajduje mnie ten utwór (I am trapped in a chair / I cannot move at all / filled up with desires / of remote places).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz