Życie powraca do swego rytmu, tym razem nieco innego, jakby mniej znanego; ach, więc tak to wygląda, jest w tym coś miłego, coś, co otula mnie całą, rozgrzewa w środku zimnego dnia, czasem tylko nie dając zasnąć.
Przez chwilę myślę, że tak już by mogło być zawsze, choć jednocześnie gdzieś z tyłu głowy kołacze się myśl, przekonanie, że naiwnością byłoby sądzić, że ten stan utrzyma się przez dłuższy czas.
I rzeczywiście, nie utrzymuje się, zatrzaskujemy za sobą z hukiem drzwi jeszcze zanim zdążyliśmy się zorientować, o co tak naprawdę się kłócimy.
Przez chwilę myślę, że tak już by mogło być zawsze, choć jednocześnie gdzieś z tyłu głowy kołacze się myśl, przekonanie, że naiwnością byłoby sądzić, że ten stan utrzyma się przez dłuższy czas.
I rzeczywiście, nie utrzymuje się, zatrzaskujemy za sobą z hukiem drzwi jeszcze zanim zdążyliśmy się zorientować, o co tak naprawdę się kłócimy.
skądś to znam niestety.
OdpowiedzUsuń...
OdpowiedzUsuńciepłe myśli posyłam Iskro
Jestem pojebana, czerpię teraz wszystkie swoje mądrości życiowe z SATC i tam właśnie była taka scena, w której Carrie nie mogła oprzeć się zastanawianiu nad tym, o co tak w zasadzie walczymy ze sobą, kłócąc się w związkach.
OdpowiedzUsuńzazwyczaj myślałam podobnie, z tym uwieraniem. i w takich momentach zjawiał się ktoś, kogo potrzeba za bardzo.
OdpowiedzUsuń(samospełniająca się przepowiednia? chyba trzeba być o dwa kroki przed własnymi myślami, by się przed nimi bronić.)
nie mysl za duzo, tylko bądź.
OdpowiedzUsuń